poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Ten dreszczyk emocji...

Tak, tak wiem, jestem złą blogerką, bo nie piszę mega dużo treściwych notek. A jak już napisze to jakieś byle co. Trudno mój blog, moje zabawki. 
Ale dziś nie o tym chciałam. 
Dziś, po raz pierwszy od bardzo dawna, zamówiłam sobie koraliki. 
Serce mocniej zabiło,oglądając te wszystkie cudeńka. Będzie co robić, i będzie miał co Kuba focić. :D 


Tak, kiedyś to robiłam hurtowo. Potem poprzestałam tylko i wyłącznie na sznurach koralikowych.  Ale ile można?
Więc dziś, zamówiłam, różne, kolorowe, i mam chęć porobić trochę "zwyklaków". 

Te kolczyki na zdjęciu wykonane są z srebrnych elementów, jadeitu w kształcie kwiata kalii, oraz różowej cyrkonii. Gdzie aktualnie się znajdują? Nie wiem, ale były piękne. 

I naprawdę czuję dreszcz emocji na myśl, że nie długo koraliki przyjdą! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz