niedziela, 1 maja 2016

teksty Kingi - kwiecień 2016 (+ podsumowanie miesiąca - kwiecień)



Z obsuwą ale są teksty Kini w kwietniu i jeden dzisiejszy oraz bonusik:


Przyjechał po do pracy Kuba z Kinią. Kiedy mnie nie ma małżonek bierze młodą na przednie siedzenie. Tak też uczynił tym razem, więc ja usadowiłam swoje cztery litery na tył.
Odwraca się moje dziecko do mnie i mówi:

- Odwróciłam się, bo chciałam zobaczyć twoją piękną buźkę!
_________________________________________________________________________________

- Ale jak pójdę do szkoły to nie będzie mizianka i przytulanka z mamusią!
_________________________________________________________________________________

- Jestem bystra, bo urodziłam się z brzuszka mamusi. 
__________________________________________________________________________________


- Kinga co Ty robisz? - pytam co szeleści w kuchni torbą od śmieci.
- Grzebie w śmieciach bo tata przez przypadek wyrzucił mojego pingwinka!

Ehem..
__________________________________________________________________________________

I bonusik od Karolci:
Nie ma to jak Karolcia, polazłam do Biedry po zakupy a że nie było koszyków przed wejściem do tego przybytku ekonomi, to postanowiłam poszukać koszyka przy kasach, jak postanowiłam tak zrobiłam. Znalazłam, yeah! Tyle,że dostęp blokowało mi starsze małżeństwo z wózkiem sklepowy, które wypakowywało swoje zakupy. Uśmiechnęłam się ładnie do pana i wypaliłam:
- Czy mógłby pan mi wyciągnąć?
Na co uroczy pan, uśmiechnął się do mnie i wypalił.
- Trochę się wstydzę, ale wyciągnę. 

=======================================

Kwiecień też nie przedstawiał mi się dobrze. Nie mogę coś zebrać sił na ćwiczenia i dietę.

Ćwiczyłam raptem: 9 dni na 30. W tym znakomitej większości był to po prostu rower.
Picie wody: 14 na 30 dni. Nawet nie połowa!
Picie bratka: 13/30
Angielski to raptem: 7/30 słabooo!

Oby maj był lepszy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz