piątek, 12 maja 2017

Jestem po prostu miła.

Ludzi którzy mają ze mną pierwszy kontakt uważają, że jestem zimna, i dużo krzyczę. A no i, że wyglądam na wredną. Owszem, jestem złośnikiem, szybko się irytuję, i mój ton głosu jest po prostu głośny, ale nie jestem i zimna, a już tym bardziej wredna.
Ok, zdarza mi się być wkurzona, i marudzić na wszystko, często złośliwie komentuje to co widzę, bo czasem aż ręce, i majty opadają jak się widzi to co ludzie wyrabiają, ale nie jestem wredna.

Ile spotykacie na swojej drodze ludzi który ekspedientce po zakupach powiedzą "dziękuję"? Ja, nie wielu. Ale należę do osób które nie dość, że "dziękują" to jeszcze życzą "miłego dnia", a wiecie dlaczego? Bo uważam, że skoro ja siedzę aktualnie w domu, a nawet jeśli nie, bo wpadłam do sklepu po serek do pracy to jeśli ja tej pani powiem "miłego dnia", to i dla mnie będzie to lepszy dzień, bo ktoś się do mnie uśmiechnie, i dla niej, bo ona się uśmiechnie i perspektywa 8 godzin za kasą/ladą jakoś lżej jej minie. :)

Zdarza Wam się pomóc od tak? Ja idąc ostatnio też z zakupów, po córkę, ominęłam starszą panią, która mnie zaczepiła słowami " o jaki ma pani fajny pomysł, przewiesiła pani torebkę przez ramię, a ja nie mogę sobie poradzić, ze swoją", pomogłam kobitce, trzymając jej zakupy i poprawiając kaptur, by nie wyglądała głupio. Potem szłyśmy sobie razem przez chwilę, i rozmawiałyśmy o tym, że dobro do nas wraca, i trudno było się z tym nie zgodzić. Pożegnałam ją, uśmiechem i słowami by miała dobry dzień.

I znów sytuacja z zakupów, musicie zrozumieć, że mój obszar poruszania się to albo szkoła Kingi, albo właśnie zakupy. Zachciało mi się makreli, no to powędrowałam na ryneczek, do rybnego. Już zamówiłam wędzoną makrelę gdy dotarło do mnie, że obok leży "wędzona drewnem", pytam grzecznie, czym się różni, a miły pan mi tłumaczy, a w między czasie za mną stanęła pani, którą przeprosiłam, że tak długo za mną stoi. Pan wytłumaczył mi i w finale wzięłam makrelę wędzoną drewnem. Tak miło. :)

Pani spytana czy orientuje się, może czy pomarańcze mają pestki, powiedziała, że nie wie, ale zaraz sprawdzimy, zrobiło mi się głupio, bo ja bym i tak te pomarańcze kupiła, ale pani, przekroiła, i pokazała mi, że raczej nie ma, do tego zapewnia, że są bardzo słodkie, i wcisnęła mi kawałek na spróbowanie. Jak miałam zamiar wziąć dwa, tak wzięłam 4.

Takie drobne gesty, i słowa robią różnicę. A ja po prostu staram się być miła.Idę po dziecko, dzwonię domofonem i nie warczę do pani "Kinga 1a" tylko mówię, "dzień dobry, poproszę Kingę, z 1a, dziękuję" , bo to szalenie robi, różnicę, jak się to powie.
Szalenie robi różnicę, czy wejdziesz i rzucisz na ladę zakupy, zapłacisz i wyjdziesz. Czy w urzędzie, powiesz pani, że bardzo jej dziękujesz za pomoc. I szalenie robi różnicę gdy Ciebie traktują jak człowieka, a nie jak przedmiot.

A Ty jak traktujesz innych?

czwartek, 11 maja 2017

Na poprawę humoru :D

Siedzi radosny małżonek przy swoim biurku i śpiewa:
- Cóż pozostaje innego, jak użyć sprzętu swojego...
_______________________________________________________________________________

"Puki sram to trwam! Andrzej Dupa!" - także tego, takie napisy na murach!
_______________________________________________________________________________

wtorek, 2 maja 2017

Ta ciąża to mi już na mózg padła.



Po rewolucjach z pierwszego trymestru nadszedł czas na drugi trymestr. Jest o dużo lepiej. Mdłości mi przeszły więc naprawdę nie ma na co narzekać.Senność pozostała. Ale rada na to taka by na godzinkę zaszyć się pod kocykiem i już jest lepiej.