niedziela, 22 kwietnia 2018

Teksty rodzinne nie wiem które...

Obiecuję, że wrócę, jeszcze nie wiem kiedy. Ale wrócę, a teraz zapraszam, na teksty rodzinne :)


Mimo moich urodzin na pytanie Kingi, czy fajny był ten dzień odpowiedziałam, że nie zbyt. *Kinga dała popalić z Zu, i Michaś też dawał czadu :(
Na co Kinia wypaliła:
- Spokojnie mama będą grosze dni.

_________________________________________________________________________

- Mama nie martw się, będę mieć tak samo... 


No to już Ci współczuję córcia. :D
_________________________________________________________________________

Kinga ogląda Vampiryne i mówi, że chciała by nią być i pyta kim ja jestem...
Wypaliłam bez namysłu:

Polopiryną...

wtorek, 16 stycznia 2018

Teksty rodzinne - czyli humoreski czas :)

Mąż na zajęciach z BHP, na pytanie co w domu mają najbardziej ergonomicznego wypalił
- ŻONĘ!
_______________________________________________________________________________

Kinga się bawi i pyta czy chcemy być w "klubie pierścionka". Na co tata jej odpowiada:
- Ja już jestem w klubie pierścionka od 8 lat... (tak, tak 8 lat po ślubie ze mną jest)
________________________________________________________________________________

A teraz, uwaga! Siedzicie? Nie? To usiądźcie!

"Ja w Ciebie ślepakami 9 miesięcy temu nie strzelałem. Obyś Ty we mnie też ostrą amunicją pojechała."
________________________________________________________________________________

Kinga patrzy na wystawę ubrań ludowych. Patrzy i patrzy i nagle wypala:
"tata zobacz, wystawa namiotów!"
 ________________________________________________________________________________ 

Kinga wyciąga nową paczkę kabanosów, wyciąga z niej jednego kabanosa i mówi:
- Jaki on długi, jaki on gruby!!

Myślałam, że się zakrztuszę ze śmiechu, albo posikam. :) 

środa, 18 października 2017

teksty rodzinne

Zapraszam na dawkę humoreski. :)


 Kinga po wycieczce do Wrocławia
- i tam był taki krasnal gruby jak moja mama. :D
_______________________________________________________________________________

- Kinga weź sobie obiad.
- Mama zaraz ja tu pracuje!!


_______________________________________________________________________________

Przyszła do mnie córcia i pyta:
- Mama co łączy psa z ludziem?
- No nie wiem!
- Mięso i kości! Pies je kości, ludzie mięso.